Beztalencie, grubas, słoń…

Beztalencie, grubas, słoń…

klaun 
dinozaur
zero gracji
wstydzę się siebie
nie mogę na siebie patrzeć w lustro
słoń mi na ucho nadepnął
jestem za stara  
nie nadaję się
jestem za gruba 
jestem do niczego
chciałabym, ale nie dam sobie rady
mąż mnie wyśmiał
nie przełamię się
będę najgorsza
gdzie tam ja…

Prowadząc szkołę tańca dostaję sporo wiadomości od znajomych i nieznajomych kobiet. Powyższe określenia są wyjęte prosto z maili i stanowią sporą ich część. A wierzcie mi, że to nie wszystko. Rzadko się denerwuję, ale czytając takie rzeczy krew mnie zalewa i własnym oczom nie wierzę!

Epidemia XXI wieku

Inteligentne, ładne, przesympatyczne, absolutnie cudowne kobiety w każdym wieku piszą lub mówią to wszystko SAME O SOBIE. Nie są to pojedyncze przypadki. Niska samoocena i kompleksy są tak masowe, że trudno w to uwierzyć. Rzadko się o tym mówi… Jednak jestem ogromnie poruszona i nie mogę milczeć w obliczu skali tego zjawiska!

Najtrudniejszy pierwszy krok

Pisząc do szkoły tańca robisz pierwszy krok do tego, by nauczyć się czegoś nowego. Dobry instruktor nie będzie Cię oceniał i wymagał od Ciebie, żebyś podczas swojej pierwszej lekcji w życiu tańczyła niczym zawodowiec 🙂 Daj sobie szansę i czas! Bądź dumna ze swojego początku i pierwszych kroków. Ciesz się swoją drogą i doceniaj każdy postęp. Nikt nie jest doskonały. Ale to my, kobiety wywieramy na samych sobie największą presję. Krytykujemy się i psujemy samym sobie przyjemność z momentu, którą później wspomina się z ogromnym sentymentem. Zamiast tego mam dla Ciebie propozycję:

Bądź dla siebie najlepszą przyjaciółką!

Dookoła jest sporo osób, które wyśmieją i skrytykują Twoje marzenia i pomysły. Zastanów się czy na pewno chcesz dołączyć do ich grona i ściągać się w dół? Zamiast tego dopinguj się i motywuj do działań, które Cię rozwijają i pomagają osiągnąć marzenia. Od dziś zastanów się co w danej sytuacji powiedziałaby Twoja najlepsza przyjaciółka? Osoba, która patrzy na Ciebie z boku i wspiera z całych sił. Jeśli akurat jej przy Tobie nie ma, od dziś zamiast się krytykować i koncentrować na tym, jaka jesteś beznadziejna, powiedz sobie coś wspierającego!

Zrób SOBIE przysługę.

Odpowiedz sobie teraz na kilka pytań:
1. Co naprawdę o samej sobie myślisz? 
2. Czy zastanawiałaś się kiedyś skąd się to wzięło? Więc skąd?
3. Czy są to Twoje opinie czy ktoś kiedyś wmówił Ci swoje przekonania?
4. Co powtarzasz sobie w myślach? 
5. Czy Cię to buduje czy dołuje?
6. Czy wiesz, że to TY (i nikt inny!) decydujesz o własnych myślach, przekonaniach i emocjach?

Dlaczego to, co o sobie myślisz jest takie ważne?

Twoje zadowolenie z życia w dużej mierze zależy od tego, jak czujesz się ze sobą. Przebywasz ze sobą przez okrągłe 24 godziny na dobę. Dlatego Twoje zdanie o sobie jest niezwykle ważne i ma ogromny wpływ na całe Twoje życie! Chcesz spędzać czas z kimś kogo lubisz, darzysz szacunkiem i autentycznym podziwem?

DO DZIEŁA! 

Zawsze powtarzam, że praktyka jest kluczem. Dlatego proponuję Ci następujące ĆWICZENIE:

Przygotuj kartkę i długopis. Wypisz po lewej stronie kartki wszystkie przekonania, które Cię hamują i ściągają w dół. Takie, które nie pozwalają Ci być w pełni sobą. 
Obok, po prawej stronie napisz czym możesz zastąpić tę opinię, co chciałabyś o sobie myśleć. 
Niżej: co możesz ZROBIĆ, by zacząć tak myśleć. 
Wybierz jeden cel do pracy na najbliższy miesiąc i od dziś poświęć mu czas każdego dnia. Będzie ciężko! Jednak pamiętaj, że to Twój wybór jak będziesz czuła się ze sobą. Trzymaj kartkę w miejscu, do którego codziennie zaglądasz, np. w kalendarzu. 

Otoczenie bywa wystarczająco negatywne, a w czasem nawet okrutne. Dlatego ważne jest, żebyś była ŚWIADOMA: tego co słyszysz, tego co przyjmujesz do siebie, a co odrzucasz, oraz przede wszystkim tego jak WSPANIAŁĄ I NIEPOWTARZALNĄ JESTEŚ OSOBĄ. Nie daj sobie wmówić bzdur! 

Trzymam za Ciebie kciuki! 

Jeśli uważasz, że te ćwiczenia mogą przydać się znajomej Ci osobie, udostępnij je i pracujcie razem, by być szczęśliwszą wersją siebie 


Fot. Marta Pawłowska

No Comments

Post A Comment